piątek, 7 marca 2014

Postepy w pracy.

Tak jak obiecałam, tak pokazuje moje postępy w pracy. Co prawda minęły niecałe 2 tygodnie, ale nie każdego dnia mogę coś zrobić. Obrazek sam w sobie nie jest duży. Policzyłam ilość krzyżyków i wyszło mi około 5100, więc nie jest źle. Jeszcze kilka dni pracy i powinnam mieć skończony obrazek i zostanie tylko oprawa.
 Jak widać większa część już jest: sukienka i nogi pana młodego :D Dzisiaj jeszcze może uda mi się coś zrobić, ale to się jeszcze okaże. Weekend spędzę sobie na uczelni więc nie wiem czy znajdę czas na przyjemności. Następnym razem postaram się już pokazać całość, może mi się uda.

Tak z życia codziennego to jak na razie nic się nie zmienia. Ostatnio byłam z koleżanką a potem jeszcze z mamą na zakupach. Dla mamy szukałyśmy sukienki na to wesela a ja potrzebowałam spodni. Zauważyłam, że zmienia mi się kolorystyka, kiedyś wszystko musiało być ciemne, najlepiej czarne a teraz moja szafa zapełnia się kolorami. Spodnie kupiłam niebieskie i o dziwo skusiłam się na żółtą bluzkę, co kiedyś było nie do pomyślenia. Rzeczy czarnych mam coraz mnie w szafie, z czego się w sumie cieszę. 

No to wracam do pracy, bo jeszcze dzisiaj jadę się z koleżanką uczyć, żeby ona zdałam poprawkę, jedyna jaka ma, więc będę bawić się w nauczyciela :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz