Na koniec chciałabym się pochwalić jak wygląda mój prezent ślubny dla brata, a mianowicie obraz. Wczoraj odebrałam go z mamą z oprawy. Przyznam się, byłam trochę przerażona tym, że ma być w szerokiej ramie, ale w ostateczności według mnie wyszło rewelacyjnie. Oceńcie sami i pisze w komentarzach swoje opinie. A o to obraz:
sobota, 28 lipca 2012
Pokaz
Kiedyś obiecałam Wam, że przedstawię moją biblioteczkę dotyczącą FC Barcelona. Dziś następuje ten dzień, moje książki z wyhaftowanym przeze mnie herbem i zakładką. Przy czytaniu jestem ostatniej książki, a tak to już wszystkie przeczytałam dwie nawet dwa razy. I powiem, że przeczytanie tych książek wprowadziło mnie na drogę normalności w trochę zwariowanym ostatnim czasie.
poniedziałek, 23 lipca 2012
Zaproszenie.
Chciałabym serdecznie zaprosić moich czytelników do odwiedzenia mojego nowego bloga, poświęconego w pełni mojemu hobby, czyli rękodziełu. Jest to też powiązane z ankietą, którą przeprowadzam na tym blogu. Mam nadzieje, że się Wam spodoba, co prawda dopiero zaczyna powstawać, ale pojawiła się na nim już pierwsza notka, na której pokazuje moją "niespodziankę" dotyczącą mojej sagi barcelońskiej. Na prawdę serdecznie zapraszam na Handicraft Poland. A ja idę dalej pracować nad moim dziełem :)
niedziela, 22 lipca 2012
Już prawie koniec.
Remontu oczywiście. Zostało nam położenie wykładziny w przedpokoju, a tak to tylko dopracowanie szczegółów takich jak poukładanie rzeczy w łazience i dokończenie mycia błazerii w przedpokoju. Teraz byle jak najszybciej zrobić ta podłogę, bo wesele się zbliża, już nie cały miesiąc. Czym bliżej tym więcej napięć na tym punkcie, głównie chodzi mi o jedną babcię, ale szkoda słów na to, może kiedyś. Jak na razie to po za butami nie mam nic. We wtorek idę na pierwsza przymiarkę sukienki, przynajmniej jakieś postępy są :) Niestety nie mogę tego powiedzieć o biżuterii, bo jak na razie jest tylko w mojej głowie. Wiem jak ma wyglądać i wszystko tak mniej więcej, ale jeszcze nie mam nic kupione. Obrazek wyhaftowany, ale jeszcze nie oprawiony. W tym tygodniu jakoś z mama będziemy musiały jechać do centrum, żeby odnieść obrazek do oprawy i kupić części do biżuterii. Mam nadzieje, że się ze wszystkim wyrobię, w sumie to nie mam innego wyjścia. Jestem dobrej myśli i mam nadzieje, że będzie dobrze, ze wszystkim.
P.S. Jeśli są osoby, które czytają mój blog regularnie to zapraszam do zapisania się do grona obserwatorów, było by mi miło jakby ktoś tam się pojawił, ale oczywiście to Wasz wybór.
Pozdrawiam :)
Chciałabym polecić na dzisiaj piosenkę, która mogłabym słuchać godzinami i nie znudziłaby mi się :)
P.S. Jeśli są osoby, które czytają mój blog regularnie to zapraszam do zapisania się do grona obserwatorów, było by mi miło jakby ktoś tam się pojawił, ale oczywiście to Wasz wybór.
Pozdrawiam :)
Chciałabym polecić na dzisiaj piosenkę, która mogłabym słuchać godzinami i nie znudziłaby mi się :)
Anahi - Quiero
czwartek, 19 lipca 2012
Chorzowie witaj.
No to tak. Kolo godziny 15:00 zostały podane kierunki, które można sobie wybrać. Niestety dla mnie te kierunki nie były interesujące, a nie chcę studiować czegoś na mus. Doszliśmy z rodzicami do wniosku, że mam się zapisać do Chorzowa do Górnośląskiej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości, więc się zapisałam i jutro jadę zawieźć papiery. Cóż, trzeba będzie płacić czesne, ale można to robić co miesiąc a kwota wydaje mi się do zniesienia. 260 zł na miesiąc powinno nam się udać zaoszczędzić i co najważniejsze czesne nie zmieni się przez 3 lata (przynajmniej tak wyczytałam z ich strony). Jutro się i tak wszystkiego dowiem dokładnie, najważniejsze, że może będę już miała spokojniejsze wakacje. Wszystko mam nadzieje, że w końcu się ułoży, wierze w to.
Moja chandra też trochę odpuściła, dołek zmalał, musiałam sobie to wszystko poukładać, przemyśleć. Mam nadzieje, że teraz będzie już coraz lepiej.
Pozdrowienia.
Moja chandra też trochę odpuściła, dołek zmalał, musiałam sobie to wszystko poukładać, przemyśleć. Mam nadzieje, że teraz będzie już coraz lepiej.
Pozdrowienia.
poniedziałek, 16 lipca 2012
Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Ta sytuacja ze studiami kompletnie mnie rozbiłam. Czuję się pusta w środku, nic mi się nie chcę, na nic nie mam ochoty, jakiś koszmar. Nie mam planu na dalsze życie, nie wiem co mam ze sobą zrobić, wszystko mi się zawaliło. Czekam jeszcze do tego czwartku, ale nie wiem co będzie... Boję się tego wszystkiego, nie wiem co się może zdarzyć. Obawiam się, że jak się nie dostane na uczelnie prywatną to całkiem się załamię, nie wiem co mam robić. Najchętniej to w ogóle przestałabym istnieć. Wiem, że gadam głupoty, ale ... Już nawet nie wiem co czuję, jedno wiem, z tym wszystkim jest mi fatalnie.
Jak ktoś miałby dla mnie jakieś rady to chętnie wysłucham. Pomóżcie mi jakoś, błagam....
sobota, 14 lipca 2012
Tylko lista rezerwowych.
Miałam ten post napisać już 11 lipca, ale nie byłam w stanie. Niestety nie zostałam przyjęta na studia, lecz wpisana na listę rezerwową. Jednak szanse na dostanie się na studia dzienne są minimalne. Powiesz szczerze, moje życie posypało się i tak do końca to nie wiem co mam ze sobą zrobić. W ciągu jednej chwili wszystkie marzenia legły w gruzach. Jak na razie muszę czekać do 19 lipca, żeby się okazało czy dostane się z listy rezerwowej. Wczoraj dokopałam się do progu punktowego na Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze i zabrakło mi 5,6 punktów rekrutacyjnych żeby się dostać. Nadzieje jest, bo podobno ona umiera ostatnia. Jak z tego nic nie wyjdzie to pozostają mi jedynie studia zaoczne i szukanie pracy, bo nie chcę wszystkiego zwalać na rodziców a po za tym jest u nas krucho z kasą. Niestety jak pójdę na zaoczne to chyba mogę zapomnieć o Hiszpanii co na prawdę cholernie boli, bo to było największe marzenie. Cóż będę musiała się z tym pogodzić, nic innego na razie nie zrobię, studia są jednak ważniejsze. Jak na razie czekam do 19 lipca i się modle...
Też się za mnie pomódlcie i trzymajcie kciuki żeby się udało dostać jednak na te dzienne.
Pozdrawiam :]
Też się za mnie pomódlcie i trzymajcie kciuki żeby się udało dostać jednak na te dzienne.
Pozdrawiam :]
wtorek, 10 lipca 2012
Jutro wyniki.
Trochę się boję, dobra trochę to mało powiedziane. Jak się nie dostanę (na razie nie przyjmuje takiej wersji) to nie wiem co ze sobą zrobię. Jak na razie muszę czekać do jutra, mam nadzieje, że wyniki będą rano, równie dobrze mogą być popołudniu. Najchętniej to już teraz bym chciała wiedzieć i mieć już spokój. Jak na razie to noce nerwowe, a jak w ciągu dnia mam zajęcie to jest dobrze a jak nie to bywa gorzej. Na szczęście jutro wszystko się wyjaśni, oby na moja korzyć. Obiecałam wam już wcześniej, że pokażę moją Barcową biblioteczkę. Musicie jeszcze kilka dni poczekać, bo coś co jeszcze jest mi potrzebne już się robi. Jak na razie idę dalej szukać jakiegoś zajęcia, żeby nie myśleć o rekrutacji :)
niedziela, 8 lipca 2012
Naszym sportem narodowym powinna być...
... siatkówka, oczywiście. Dzisiaj pokazali prawdziwą klasę i dają nadzieje na sukces na Igrzyskach Olimpijskich. Wygrali Ligę Światową, pierwszy raz i to w jaki sposób 3:0 z USA. Jestem z nich dumna, tak na prawdę to oni zasługują na nasz podziw. Wszyscy zawsze podniecają się polską piłka nożną, ale dla mnie w tym kraju ważniejsza jest siatkówka. Mam nadzieje, że na Igrzyskach im się poszczęści. Kiedy patrzę jak grają i reprezentują nasz kraj to czuję się polką. A na koniec:
czwartek, 5 lipca 2012
Trochę spokojnej...
... bo już moja opłata rekrutacyjna pojawiła się. Teraz nie zostało mi nic innego jak czekać do 11 lipca na wyniki. Mam nadzieje, że wszystko pójdzie dobrze. Teraz jestem spokojniejsza a to najważniejsze, co będzie to będzie.
środa, 4 lipca 2012
Zaczynam panikować.
Zrobiłam tą rekrutacje i przelew opłaty, ale niestety nie zaksięgowali jej na UE i zaczynam się martwić, bo minął prawie tydzień on piątku 29.06. Mam nadzieje, że dzisiaj, najpóźniej jutro się to wyjaśni, bo chyba inaczej zwariuje. Już dzisiaj miałam kłopoty ze spaniem. Już nie wiem co mam ze sobą zrobić, byłam w banku, powiedzieli, że powinno być bo u mnie zeszło a oni mają ten sam bank. Na UE jak dzwoniła powiedziała, że mam się nie martwić i jak do 16:00 nie będzie wiadomości, że zaksięgowano to mam wysłać e-mailem potwierdzenie i nie pozostaje mi nic innego jak czekać. Ale jak mam czekać jak w środku cała chodzę ze zdenerwowania. Mam nadzieje, że się wszystko wyjaśni, musi...
niedziela, 1 lipca 2012
HISZPANIA MISTRZEM!!!
VIVA ESPAÑA !!! Oni są cudowni, obronili mistrzostwo Europy, zdobyli potrójną koronę. Mecz bym niesamowity, pokazali pazura... Nawet nie wiem co mam pisać, czuje się taka szczęśliwa wewnątrz, nie umiem w to uwierzyć. Szkoda mi Włochów, bo pokazali dzisiaj ładny futbol, walczyli do końca, nawet jak grali w 10. Pokazali, że są waleczni, że zależało im na tym zwycięstwie, szczególnie ich łzy w oczach po tym jak Hiszpanie otrzymali puchar. Podziwiam ich... ale całym sercem jestem z Hiszpania, z tymi "chłopakami", którzy pokazują piękno futbolu, grają z pasją i taką iskra... Już sama nie wiem co piszę.
A oto nasi piękni mistrzowie:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

