Powiem szczerze jestem trochę zaskoczona takim finałem, myślałam że z drugiego półfinału przejdą Niemcy, ale stało się jak się stało. Niemcy przegrali i stało się faktem, że Włochy zagrają w finale z Hiszpanią. Mam tylko nadzieje, że Hiszpanie w finale wygrają i zdobędą potrójną koronę. Co prawda pierwszy ich mecz w tym EURO skończył się remisem, ale jestem dobrej myśli i wierzę w "moich" chłopaków. Tak jak napisałam wczoraj na swoim Facebook'u "całym sercem za Hiszpanią" i tego się będę trzymać, na dobre i na złe, tak jak całym sercem z Barcą. Może jest to moje małe wariactwo, ale gdzieś tam czuję się związana z Hiszpania, Barceloną. Taka jestem i to się chyba nie zmieni. Mam nadzieje, że w niedzielę będę mogła świętować.
Tak z innej beczki, jutro dzień sądu. Wyniki matur do odbioru. Trochę się boję, bo nie jestem pewna polskiego, chcę tylko te 30% nic więcej do szczęścia nie jest mi potrzebne. Jutro też będę mogła w końcu zalogować się do systemu rekrutacji UE, a potem tylko czekać do około 10 lipca na wyniki i zobaczyć co będzie dalej.
Jak na razie mówię dobranoc :)
VIVA ESPAÑA !!!

