No tak, święta się skończyły, jeszcze dzisiaj wolne (przynajmniej dla mnie) a od jutra znowu szara rzeczywistość. No dobra może nie tak szara, ale niestety pod znakiem matury, która tuż tuż. Staram się o tym nie myśleć, ale czym bliżej tym gorzej, bo to siedzi w głowie. Wierzę, że mi się uda i tego się trzymajmy :)
Dzisiaj się trochę zdziwiłam, bo szłam do Urzędu Miasta w celu złożenia wniosku o wydanie dowodu osobistego. Nie żebym go nie miała, ale miałam tymczasowy (wyrabiany na wyjazd do Bułgarii) i niestety jego ważność wpływa z dnie 1.06. Co mnie zdziwiło, że nie trzeba płacić, a z mamą zastanawiałyśmy się czy mi pieniędzy starczy :) a tu takie zaskoczenie. Wniosek złożony, za miesiąc do odbioru. Dzisiaj jeszcze trochę odpoczynku a od jutro szkoła i zaczynam się poważnie przygotowywać do matury (chyba, mam takie plany, zobaczymy co z tego będzie). Postaram się co jakiś czas coś napisać, ale wiecie, przed maturalna gorączka :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz