A tak trochę z innej beczki. Pierwszy dzień szkoły po świętach, no niby nic takiego tylko kartkówka z angielskiego, ale jutrzejsze wypracowanie z polskiego to by se można darować. Wiecie co jest w tym najgorsze, że jest z "Lalki", nie lubię tej lektury, a po za tym jak można w ogóle lubić lektury, no ale cóż. Mam nadzieje, że jakoś w miarę mi to pójdzie, bo tak mnie głowa boli, że nie wiem czy dam se rady z przygotowaniem :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz