wtorek, 24 września 2013
Istny horror.
Było już blisko, już prawie byliśmy w tym ćwierćfinale, ale niestety Bułgarzy ostatecznie nas pokonali. Jest mi smutno z tego powodu, źle, ale przegrali po walce, nie poddali się, walczyli do końca. Co prawda zauważyłam, że po wygranych dwóch pierwszych setach, drużyna ma tzw. syndrom trzeciego seta. No cóż, można by lamentować, takie jest życie, dobrze było wiadomo, że mecz z Bułgarią nie będzie prosty i nie był, choć wydaje mi się, że lepsza była Bułgaria niż Rosja. Jako kibic Polskiej Reprezentacji mam nadzieje, że nasz trener nie zostanie zwolniony, może faktycznie w tym roku nic do końca nie wychodziło, bo ani Liga Światowa, ani teraz Mistrzostwa Europy, ale ja jeszcze wierzę w ten zespół pod wodzą tego trenera, w szczególności, że w przyszłym roku jest Mundial. Zobaczymy co czas przyniesie, ale mam nadzieje, że będzie dobrze. Jednak dzisiejszy mecz był horrorem, przyprawiał o drobne zawały serca, ale na pewno nie zmieni się moja wiara w tą drużynę...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz