wtorek, 23 sierpnia 2011

Coraz bliżej szkoła...

Coraz bliżej szkoła a ja mam coraz mniejszą ochotę tam iść. Z jednej strony chciałabym mieć już tą maturę i egzamin zawodowy a z drugiej nie chce widzieć mojej klasy, nie chce przez kolejne 8 miesięcy się z nimi spotykać. W tej grupie nikt mnie nie rozumie, nikt nie lubi, traktują mnie tylko jak przedmiot. Jestem im potrzebna tylko do pomagania, do tłumaczenie, osobą od której będą mogli ściągać na sprawdzianie. Może to i moja wina, ale chciałabym być traktowana normalnie, jak każdy inny a nie jak przedmiot. Powiedziałam sobie, że w tej klasie, w tym roku tak nie będzie, ale nie wiem czy jestem na tyle silna, żeby nie ulec. Nie wiem jak mam wytrzymać tą ostatnią klasę, jak sobie poradzić z samotnością... już nic nie wiem...

Jak ktoś ma jakiś pomysł, niech pisze będę wdzięczna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz