W końcu jeden dzień, przyjemny dzień tego lata. Spędziłam go z koleżanką z klasy chyba jedyną. Spokojnie pogadałyśmy, obejrzałyśmy film, ogólnie było całkiem miło. Fajne są takie dni, przynajmniej szybko przeleciał. Nie powiem, ale poczułam się sobą, osobą którą na prawdę jestem, a nie jakaś taka przygaszona. Chciałabym spędzać więcej takich miłych dni. To już końcówka wakacji, ale pogoda jak zwykle paskudna, cóż zrobić. Jednego jestem pewna ten rok szkolny będzie trudny, dwa ważne egzaminy, które zadecydują o dalszym moim życiu. Wiem, że rodzice i brat we mnie wierzą, nauczyciele na pewno też, ale tak szczerze ja tego nie czuję. Może jestem za strachliwa, ale taka jestem. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby pozdawać i maturę i egzamin zawodowy jak najlepiej, co z tego wyjdzie zobaczymy. Jest jeszcze jedna rzecz na której by mi zależało w przyszłym roku, wyjechać w końcu do mojej ukochanej Hiszpanii i spędzić wspaniałe wakacje. Marzyć należy i ja to robię i kiedyś zrealizuję wszystkie moje marzenie, przecież jakby wyglądało życie bez marzeń...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz