poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Wiosenne przemyślenia
Już zrobiło się tak fajnie wiosennie, że aż chcę się człowiekowi wyjść na plac. Błękitne niebo, słoneczko, ciepło, prawdziwa wiosna. Od pewnego czasu mam bardo dobry humor jak nie ja i teraz ta pogoda sprawia, że jestem jeszcze weselsza. Pogoda pozwala też na aktywność na dworze, więc zaczęłam biegać o ile można to tak nazwać. Niestety moja kondycja nie jest dobra, ale popracujemy nad tym. Do wyjazdu do Hiszpanii zostało mi jeszcze 98 dni i mam nadzieje, że jakoś tam będę wyglądać. Zobaczymy jak to będzie, jak na razie jestem dobrej myśli. Tak na prawdę to chyba zaczynam nowe życie: dobry nastrój, motywacja do zmian, pewna znajomość... wszystko tak choćby po tych wszystkich latach, w których nic nie wychodziło, teraz zaczęło się układać. Może w końcu mój limit pecha i nieszczęścia się skończył. Mam też nadzieje, że znajde odpowiedniego faceta, który zaakceptuje i pokocha mnie taką jaką jestem. Zobaczymy co przyniesie czas... jak na razie wracam do swoich obowiązków studenckich i poza studenckich ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz