Lubię kiedy jest piękna pogoda, słoneczko świeci. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że pogoda się w ciągu dnia, nagle zmieniać. Rano wszystko ładnie pięknie, a popołudniu zaczynają się pojawiać ciemne chmurki i tak krążyć. Wtedy dla mnie jest najgorszy kres, bo strasznie boli mnie głowa. Nawet tabletki nie pomagają, a ja nie wiem co mam za sobą zrobić. Nic mi się nie chce robić, albo inaczej, nie jestem wstanie nic robić. Nie wiem czemu tak jest, ale jakoś da się z tym żyć tylko jest to uciążliwe.
Tak z innej beczki. Jutro może będę mieć kolejną książkę z sagi barcelońskiej. Już bym ja chciała mieć w rękach i móc przeczytać. Nie wiecie jak się cieszę z tego powodu, nie wiem co będzie jutro, zwłaszcza, że jest finał Copa del Rey i to nawet w TVP leci. Nie umiałam w to uwierzyć, w dwóch różnych programach telewizyjnych oglądałam, żeby uwierzyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz