Wczorajszy finał Copa del Rey. Bardzo się cieszę, choć był to ostatni mecz w tym sezonie Barcy i teraz nie będę miała co oglądać. No dobra zostało mi Euro, ale jak co to i tak będę oglądać tylko mecze Hiszpanii. Może nie jestem patriotką, ale nie mam ochoty patrzeć na naszych piłkarzy, poznałam piłkę nożna z trochę innej strony, tej pięknej, katalońskiej i nie wiem czy byłaby wstanie oglądać nasza piłkę nożną.
Ostatnio pisałam, że prawdopodobnie będę miała kolejną książkę z sagi barcelońskiej. I mam. Nie wiecie jak się ucieszyłam jak dostałam ją w swoje rączki, jak małe dziecko, uśmiech od ucha do ucha. Tak, wiem, pod tym względem jestem trochę stuknięta, ale to jest moja pasja, w pewnym sensie część mnie, kocham piłkę nożne i chyba zawsze będę kochać, tak już jestem. Postaram się w najbliższym czasie pokazać Wam moja biblioteczkę tych książek i małą niespodziankę, którą jeszcze muszę przygotować, ale nie powinno zająć mi to dużo czasu.
Na dzisiaj już Was żegna, idę oglądać fiestę na Camp Nou, choć wolałabym być tam osobiście...
Tak czytam o twojej fascynacji Hiszpanią i FCB. Czy byłaś kiedykolwiek na ich meczu w Polsce bądź na Camp Nou i 2. pytanie(może trochę agresywne) uważasz się za fanatyka a takim kimś jest osoba będąca zawsze na meczu swojej drużyny, jak to skomentujesz? Co zrobiłaś dla Ultras FCB że uważasz się za fanatyka?
OdpowiedzUsuńSupport Your Local Team!