sobota, 26 maja 2012

Wygrali.

Wczorajszy finał Copa del Rey. Bardzo się cieszę, choć był to ostatni mecz w tym sezonie Barcy i teraz nie będę miała co oglądać. No dobra zostało mi Euro, ale jak co to i tak będę oglądać tylko mecze Hiszpanii. Może nie jestem patriotką, ale nie mam ochoty patrzeć na naszych piłkarzy, poznałam piłkę nożna z trochę innej strony, tej pięknej, katalońskiej i nie wiem czy byłaby wstanie oglądać nasza piłkę nożną.
Ostatnio pisałam, że prawdopodobnie będę miała kolejną książkę z sagi barcelońskiej. I mam. Nie wiecie jak się ucieszyłam jak dostałam ją w swoje rączki, jak małe dziecko, uśmiech od ucha do ucha. Tak, wiem, pod tym względem jestem trochę stuknięta, ale to jest moja pasja, w pewnym sensie część mnie, kocham piłkę nożne i chyba zawsze będę kochać, tak już jestem. Postaram się w najbliższym czasie pokazać Wam moja biblioteczkę tych książek i małą niespodziankę, którą jeszcze muszę przygotować, ale nie powinno zająć mi to dużo czasu.
Na dzisiaj już Was żegna, idę oglądać fiestę na Camp Nou, choć wolałabym być tam osobiście...

1 komentarz:

  1. Tak czytam o twojej fascynacji Hiszpanią i FCB. Czy byłaś kiedykolwiek na ich meczu w Polsce bądź na Camp Nou i 2. pytanie(może trochę agresywne) uważasz się za fanatyka a takim kimś jest osoba będąca zawsze na meczu swojej drużyny, jak to skomentujesz? Co zrobiłaś dla Ultras FCB że uważasz się za fanatyka?
    Support Your Local Team!

    OdpowiedzUsuń