A ja o mało nie dostała zawału. Mama prawie przez drugą połowę cały czas mi mówiła: "Uspokój się". Jak ja się miałam uspokoić, skoro najpierw przegrywali, a potem nie umieli wyjść na prowadzenie. Choć 1 punkt to i tak lepiej niż 0, ale spokojniejsza bym była gdyby wygrali z Włochami, cóż stało się inaczej. Mam nadzieje, że kolejne mecze z Chorwacją i Irlandią pójdą już dużo lepiej i wygrają :) Co prawda mam powiedziała, że już więcej meczów Hiszpanii nie będę mogła oglądać, bo za bardzo się denerwuję, ale i tak będę oglądać, nie ma bata. Jak na razie to wszystkie mecze oglądam, może nie całe, ale te końcówki tak, a to najważniejsze :)
Tak na prawdę to zamiast oglądać mecze to powinnam się uczyć do egzaminu zawodowego, ale to tam, gdzieś daleko w mojej głowie, wiem że sobie poradzę, przynajmniej mam taką nadzieje. Zobaczymy jak to będzie, wierze w swoje możliwości, w końcu przez 4 lata nauki w technikum przygotowywałam się do tego egzaminu.
Pozdrawiam i mówię dobranoc :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz