niedziela, 1 lipca 2012

HISZPANIA MISTRZEM!!!


VIVA ESPAÑA !!! Oni są cudowni, obronili mistrzostwo Europy, zdobyli potrójną koronę. Mecz bym niesamowity, pokazali pazura... Nawet nie wiem co mam pisać, czuje się taka szczęśliwa wewnątrz, nie umiem w to uwierzyć. Szkoda mi Włochów, bo pokazali dzisiaj ładny futbol, walczyli do końca, nawet jak grali w 10. Pokazali, że są waleczni, że zależało im na tym zwycięstwie, szczególnie ich łzy w oczach po tym jak Hiszpanie otrzymali puchar. Podziwiam ich... ale całym sercem jestem z Hiszpania, z tymi "chłopakami", którzy pokazują piękno futbolu, grają z pasją i taką iskra... Już sama nie wiem co piszę. 

A oto nasi piękni mistrzowie: 

Tak na prawdę notka miała pojawić się już w piątek, ale tyle się wydarzyło, że jakoś nie wyszło. A więc tak, odebrałam "Świadectwo dojrzałości". Nie powiem, zadowolona jestem, choć myślałam, ze niemiecki pisemny poszedł mi trochę lepiej, ale teraz już nic na to nie poradzę. A więc tak, moje wyniki są następujące:
Egzaminy ustne:
 - polski -75%
 - niemiecki - 70%
Egzaminy pisemne:
 - polski - 59%
 - niemiecki - 74%
 - matematyka - 84%
Jestem z tych wyników na prawdę zadowolona, a szczęśliwa będę, jak pozwolą mi dostać się na studia, mam nadzieje, jestem dobrej myśli. Rekrutację zrobiłam, wiec teraz muszę tylko czekać, mam nadzieje że 10 lipca już będą wyniki, tak żebym 12 lipca mogła już jechać na UE i oddać papier. 

Piętek był też trochę fatalnym dniem. Koło 11:00 wybierałam się żeby pójść do fotografa, a tu nagle ktoś dzwoni do drzwi. Otwieram i na klatce widzę tatę. Zdziwiło mnie to, ale dopiero po chwili zobaczyłam że lewa rękę ma zabandażowaną. I co się okazało? W pracy złamał paliczek, z przemieszczeniem, a do tego miał taką ranę, że założyli mu szwy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że remont w połowie, a wesele coraz bliżej. Jak na razie ma 7 dni L-4, ale coś mi się wydaję, że potrwa to trochę dłużej. 

Na dzisiaj koniec, idę spać, ochłonąć z tego szaleństwa wygranej :)
VIVA ESPAÑA !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz