Kiedyś obiecałam Wam, że przedstawię moją biblioteczkę dotyczącą FC Barcelona. Dziś następuje ten dzień, moje książki z wyhaftowanym przeze mnie herbem i zakładką. Przy czytaniu jestem ostatniej książki, a tak to już wszystkie przeczytałam dwie nawet dwa razy. I powiem, że przeczytanie tych książek wprowadziło mnie na drogę normalności w trochę zwariowanym ostatnim czasie.
Na koniec chciałabym się pochwalić jak wygląda mój prezent ślubny dla brata, a mianowicie obraz. Wczoraj odebrałam go z mamą z oprawy. Przyznam się, byłam trochę przerażona tym, że ma być w szerokiej ramie, ale w ostateczności według mnie wyszło rewelacyjnie. Oceńcie sami i pisze w komentarzach swoje opinie. A o to obraz:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz