sobota, 14 lipca 2012

Tylko lista rezerwowych.

Miałam ten post napisać już 11 lipca, ale nie byłam w stanie. Niestety nie zostałam przyjęta na studia, lecz wpisana na listę rezerwową. Jednak szanse na dostanie się na studia dzienne są minimalne. Powiesz szczerze, moje życie posypało się i tak do końca to nie wiem co mam ze sobą zrobić. W ciągu jednej chwili wszystkie marzenia legły w gruzach. Jak na razie muszę czekać do 19 lipca, żeby się okazało czy dostane się z listy rezerwowej. Wczoraj dokopałam się do progu punktowego na Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze i zabrakło mi 5,6 punktów rekrutacyjnych żeby się dostać. Nadzieje jest, bo podobno ona umiera ostatnia. Jak z tego nic nie wyjdzie to pozostają mi jedynie studia zaoczne i szukanie pracy, bo nie chcę wszystkiego zwalać na rodziców a po za tym jest u nas krucho z kasą. Niestety jak pójdę na zaoczne to chyba mogę zapomnieć o Hiszpanii co na prawdę cholernie boli, bo to było największe marzenie. Cóż będę musiała się z tym pogodzić, nic innego na razie nie zrobię, studia są jednak ważniejsze. Jak na razie czekam do 19 lipca i się modle...

Też się za mnie pomódlcie i trzymajcie kciuki żeby się udało dostać jednak na te dzienne.

Pozdrawiam :]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz