wtorek, 10 lipca 2012
Jutro wyniki.
Trochę się boję, dobra trochę to mało powiedziane. Jak się nie dostanę (na razie nie przyjmuje takiej wersji) to nie wiem co ze sobą zrobię. Jak na razie muszę czekać do jutra, mam nadzieje, że wyniki będą rano, równie dobrze mogą być popołudniu. Najchętniej to już teraz bym chciała wiedzieć i mieć już spokój. Jak na razie to noce nerwowe, a jak w ciągu dnia mam zajęcie to jest dobrze a jak nie to bywa gorzej. Na szczęście jutro wszystko się wyjaśni, oby na moja korzyć. Obiecałam wam już wcześniej, że pokażę moją Barcową biblioteczkę. Musicie jeszcze kilka dni poczekać, bo coś co jeszcze jest mi potrzebne już się robi. Jak na razie idę dalej szukać jakiegoś zajęcia, żeby nie myśleć o rekrutacji :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz